Poniżej pierwsze tłumaczenie. To jest wiersz Siergieja Jesienina "Piesn o sobakie" czyli "Pieśń o psie" chociaż poprawniej byłoby "Pieśń o suce".
Pieśń o psie
Rankiem w żytniej stodole,
Gdzie rogoże się złotem mienią,
Urodziła siedmioro suka,
Rudych siedmioro szczeniąt.
Do wieczora szczenięta pieściła,
Językiem ich przylizywała,
I topił się śnieg powolutku,
Gdy brzuchem ich swoim grzała.
A gdy na grzędy siadają kury
I zbliża się wieczoru pora,
Wyszedł właściciel ponury,
I wszystkie szczenięta włożył do wora.
Po zaspach starała się biec,
Próbowała co sił za nim gnać
I tak długo, długo drżała,
Niezamarzniętej wody gładź.
A gdy powoli z powrotem się plotła
Liżąc swe boki od potu,
Wydał się jej księżyc nad chatą,
Jednym ze szczeniąt z jej miotu.
W niebieską otchłań głośno,
Patrzyła suka i wyła,
Aż cienka księżyca tarcza,
Za górą, polami się skryła.
I głucho, jak gdy zamiast ochłapu,
Rzucali jej kamień dla śmiechu,
Potoczyły się szybko psie oczy,
I utkwiły z gwiazdami w śniegu.
A skoro jesteśmy w temacie czworonożnych, przedstawiam mojego psa. Bruno. I te jego smutne oczy… [Aparat: Zenit XP + Tair 300mm]

Poniżej obiecany oryginał:
Песнь о собаке
Утром в ржаном закуте,
Где златятся рогожи в ряд,
Семерых ощенила сука,
Рыжих семерых щенят.
До вечера она их ласкала,
Причесывая языком,
И струился снежок подталый
Под теплым ее животом.
А вечером, когда куры
Обсиживают шесток,
Вышел хозяин хмурый,
Семерых всех поклал в мешок.
По сугробам она бежала,
Поспевая за ним бежать…
И так долго, долго дрожала
Воды незамерзшей гладь.
А когда чуть плелась обратно,
Слизывая пот с боков,
Показался ей месяц над хатой
Одним из ее щенков.
В синюю высь звонко
Глядела она, скуля,
А месяц скользил тонкий
И скрылся за холм в полях.
И глухо, как от подачки,
Когда бросят ей камень в смех,
Покатились глаза собачьи
Золотыми звездами в снег.
luty 28, 2008 o 11:34 pm
Cudne,super tłumaczenie…
styczeń 25, 2009 o 9:43 am
Swietne tlumaczenia … nie przestan!